Szukaj

Być Petite - o sile perfekcyjnego kroju

Marta, 11 listopad 2019
Być Petite - o sile perfekcyjnego kroju

Zacznijmy od rozprawienia się z pewnym mitem na temat bycia PETITE. Słowo PETITE odnosi się przede wszystkim do kryterium wzrostu, nie zmienia się jednak zasadniczno rozmiarówka.

Zastanawiasz się pewnie zatem gdzie ta różnica? Diabeł tkwi w szczegółach, dosłownie. Nie raz przekonałam się już, że w krawiectwie nawet 2 milimetry mogą mieć znaczenie, czy to dla perfekcyjnego kroju, czy czasem po prostu dla złapania właściwego rozmiaru odzieży.

Ja sama jestem PETITE i ten fakt pozwala mi na stanowcze stwierdzenie, że odzież która w swym kroju czy stylu ma być dopasowana, a za taką uważam odzież elegancką i biznesową, musi uwzględniać zmienione proporcje ramy ciała kobiet PETITE.

Jeśli jesteś wysoka i to czytasz to również idę o zakład, że nie raz musiałaś kupić np. kurtkę w rozmiarze L, mimo że obwodowo wypada M, a to tylko dlatego, że w rozm. M rękawy byłyby za krótkie. Najlepiej mają zatem ci po środku bo to pod nich robione jest - myślę że - 95% odzieży na świecie...

Kobiety PETITE nie tylko są bowiem niższe a czasem dodatkowo drobniejsze, ale przede wszystkim zmienia się proporcja odległości np. na lini ramiona – talia – kolano. Pół biedy, jeśli jesteś PETITE w rozmiarze 32. Gorzej, kiedy tak jak ja, Twój rozmiar to takie zdrowe 40. Stopniowanie rozmiarów zakłada bowiem, że wraz ze wzrostem rozmiaru, ubranie jest większe nie tylko w obwodach, ale i na długość.

Dlatego jeśli ja mam rozmiar 40 - czyli jest to już dość górna granica rozmiarówki, a jednocześnie nadal mam 160 cm, to mogę być pewna, że talia żakietu czy sukienki uszytych w standardowej rozmiarówce (to jest na osoby o wzroście ok. 170 cm) po prostu nie spotka się z bazą, czyli moją talią.

Do tego dochodzi problem zbyt szerokich ramion i coraz dłużych rękawów rosnących wraz z rozmiarówką czy po prostu zaprojektowanych dla osób wyższych niż PETITE. Znam to z autopsji. Nierzadko takie dylematy rozstrzygałam na korzyść dopasowanych ramion (czyli po prostu kupowałam mniejszy rozmiar), kosztem np. niedopinającego się w talii i po prostu ciut za małego żakietu. Przy moim wzroście zbyt szerokie ramiona wyglądałyby po prostu bardzo źle.

Konstrukcja odzieży dla PETITE, ale taka z prawdziwego zdarzenia, powinna zatem uwzględniać takie zmiany jak:

  • Krótszy tułów, a zatem mniejszą odległość między ramionami a talią. Jeśli tego nie ma, Twoja sukienka prawdopodobnie będzie opadać w talii
  • krótsze rękawy
  • mniejsze otwory pachy w koszulach, bluzkach czy sukienkach - uwierzcie mi, że non – stop muszę walczyć w tym zakresie przy zlecaniu konstrukcji odzieży – tu chodzi także o aspekt estetyczny
  • krótsze nogawki spodni czy po prostu krótsze spódnice, uwzględniające znowu mniejszą odległość na linii talia – kolano. Przy krojach typu cygaretki czy spódnica ołówkowa, jeśli po prostu je skrócimy, automatycznie stracą one swój zwężający się ku dołowi fason. I tak cygaretki, które dołem zamiast np. ok. 32 cm (szerokość nogawki), po skróceniu będą miały np. 36 cm. Efekt będzie taki sobie, a na myśl mi przychodzi strój clowna.
  • inną wysokość osadzenia kolana w spodniach, co znowu może mieć znaczenie przy spodniach typu cygaretki, których krój może zakładać prostą wąską nogawkę od wysokości kolana w dół. Dla Petite takie zwężenie zacznie się dopiero pod kolanem, a to oznacza, że na jego wysokości będą brzydkie „wory”.
  • wyżej osadzoną zaszewkę piersiową, która modeluje bluzkę
  • krótszy stan w spodniach
  • i w końcu węższe ramiona, co osobiście jest moją zmorą, z którą walczę poddając prawie każdą koszulę dalszym przeróbkom krawieckim, tak aby ramiona bluzki nie opadały
  • a nawet mniejsze dekolty, co również wynika z faktu krótszego tułowia PETITE. Głęboki z zasady dekolt będzie dla PETITE po prostu za głeboki i może pokazać za dużo.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów